
From Software szykuje dla nas jeszcze bardziej mroczną dawkę frustracji, adrenaliny i radości ze zwycięstwa.
Niewiele jest gier na rynku w których gracz zna na pamięć rozmieszczenie wszystkich przeciwników i to nie dlatego, że jest ich tak mało lecz dlatego, że każdego z nich zabijał kilka lub nawet kilkanaście razy. Poziom trudności w Demon's Souls jest legendarny i gra stanowi wyzwanie nawet dla wytrawnych fighterów, którzy przechodzą podobne gry w ilościach hurtowych. Duchowy następca najtrudniejszego fantasy-RPG na konsole PS3 będzie jeszcze trudniejszy, mroczniejszy i podobnie jak jego poprzednik nie będzie grą dla każdego. Punktów kontrolnych jak na lekarstwo, brak możliwości zapisu gry w dowolnym momencie a śmierć bohatera najczęściej oznacza rozpoczynanie od początku całego etapu.
Podobnie jak poprzednik, Dark Souls oferować będzie rozgrywkę sieciową, która będzie połączeniem trybu single i multi. Obok znanego już graczom nawiedzania innych światów, zostawiania wiadomości dla innych graczy oraz wzywania pobliskich bohaterów pojawi się również opcja wysłania Gravelorda, czyli potwora którego zadaniem jest najechanie świata innego gracza i przy odrobinie szczęścia - jego wyeliminowanie (nic tylko podziękować). Grając w sieci możesz się spodziewać wizyty nieproszonych gości, których zadaniem jest zabicie twojej postaci. Ilość graczy w jednym świecie nie może jednak przekroczyć 4, możliwe są więc kombinacje 1 vs 3, 2 vs 2 oraz koszmar każdego agresora czyli 3 vs 1. From Software zapowiada jednak, że rozgrywka będzie dobrze zbilansowana i podczas starcia gracze będą mieli wyrównane szanse (przynajmniej teoretycznie).
Pod względem grafiki Dark Souls będzie bardzo podobny do poprzednika, zmianom ulegnie jedynie oświetlenie oraz konstrukcja lokacji, które będą bardziej otwarte. Oznacza to przede wszystkim większą możliwość eksploracji świata i brak niewidzialnych ścian, które tak bardzo denerwowały w poprzedniej grze. Podobnie sprawa wygląda z systemem walki, który doczekał się jedynie kilku ulepszeń takich jak szerszy wachlarz ciosów oraz większy wybór broni i czarów. Często stosowanym trikiem w Demon's Souls było wykorzystywanie lenistwa przeciwników, którym nie chciało się zbyt długo gonić gracza. Teraz jednak sprawa będzie wyglądać trochę inaczej, przeciwnik będzie nas gonić po całej mapie podążając możliwie najkrótszą drogą. Podczas gry bohater będzie tracić człowieczeństwo co ma spełniać rolę „koloru świata” w Demon's Souls - zabijając demony zyskujemy człowieczeństwo, tracimy je ginąc. Poziom tego wskaźnika będzie mieć wpływ na przebieg rozgrywki, otwieranie sekretnych poziomów oraz relacje z NPC.
From Software nie ukrywają, że nie próbowali tworzyć czegoś całkowicie nowego. Dark Souls ma być lepszym Demon's Souls, dostaniemy nową fabułę, więcej broni i czarów, nowych przeciwników i kolejny świat do uratowania. Nie jest to jednak gra dla każdego: przekleństwa, rzucanie padem o ścianę, telefony do znajomych z okrzykiem „zabiłem go” są efektami ubocznymi, które powinny znaleźć się jako ostrzeżenie na pudełku z grą. Jeżeli znacie Boletarię jak własną kieszeń to pewnie już zbieracie pieniądze, jeżeli jednak nie jesteście masochistami – radzę się zastanowić czy warto sięgać po tytuł, który obok ogromnej satysfakcji niesie ze sobą gorycz porażki i wiele nieprzespanych nocy. Dark Souls pojawi się w Polsce 22 września 2011 r. jako edycja limitowana, która będzie zawierała: grę, poradnik, soundtrack, materiał dokumentalny o kulisach produkcji oraz art-book w twardej oprawie.

